AS Roma – Napoli: mecz pod znakiem dyskryminacji

Sobotni mecz między AS Roma i Napoli był dowodem na to, że Serie A jest w czołówce lig europejskich nie tylko pod względem piłkarskim, ale również pod względem nieprzyzwoitych przyśpiewek kibiców.

Mecz został przerwany na kilka minut po tym, jak można było usłyszeć przyśpiewki kibiców AS Roma obrażających kibiców przeciwnej drużyny. Już po kilku chwilach sędzia spotkania Gianluca Rocchi postanowił przerwać spotkanie do momentu, w którym niewybredne śpiewy umilkną.

Warto przypomnieć, że przyśpiewki obrażające inne włoskie miasta są we włoskich ligach na równi z rasistowkimi. Dotyczą one często kultury oraz historii, z którymi kibice są bardzo mocno przywiązani, przez co obrażanie tych wartości jest we Włoszech bardzo surowo karane.

Sytuacja była na tyle nieciekawa, że sam sędzia spotkania wziął sprawy w swoje ręce i przez mikrofon jasno stwierdził, że dopóki kibice AS Roma nie zaprzestaną obrażającego śpiewania, mecz z całą pewnością nie zostanie wznowiony. Niestety nie za wiele to dało i do akcji musieli wkroczyć piłkarze. Jednym z nich był Edin Dzeko, który chciał zastopować nieprzyjemną sytuację. Jak się okazało, Bośniak ma w sobie mnóstwo charyzmy i jego prośby zadziałały. Piłkarze, którzy do tej pory stali na środku boiska czekając na rozwój wydarzeń, mogli wrócić do sportowej rywalizacji.

Po meczu trener AS Roma Paulo Fonseca powiedział:

Nie za dobrze znam włoski, więc do końca nie rozumiałem słów kibiców. Jestem jednak zdecydowanie przeciwny jakiemukolwiek sposobowi szerzenia dyskryminacji. Edin Dzeko zachował się jak prawdziwy kapitan i chwała mu za to.

Przerwa w grze lepiej podziałała na zawodników gości, którzy strzelili kontaktową bramkę na 2:1. Było jednak zbyt mało czasu na odrobienie strat.

Sobotnia sytuacja na Stadio Olimpico jasno pokazuje, że Serie A wymaga nadal wielu usprawnień pod względem organizacji. Są jednak pewne elementy, na które włodarze ligi oraz same kluby nie do końca mają wpływ. W tym sezonie nie jest to pierwszy przykład dyskryminacji. Nieprzyjemnych przyśpiewek musieli w tym sezonie wysłuchiwać już Romelu Lukaku oraz Ronaldo Vieira.

Zainteresować Cię również mogą:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *