Co się dzieje z Napoli?

Dyspozycja Napoli w obecnym sezonie jest jednym z najciekawszych wątków w całej kampanii 2019/2020. Zespół spod Wezuwiusza świetnie sprawuje się w Lidze Mistrzów, a z kolei Serie A potrafi męczyć się z outsiderami tej ligi. W czym może tkwić problem?

Na pierwszy rzut do analizy idzie atak. Jest tutaj niestety gorzej niż źle. Najskuteczniejszym strzelcem Napoli w tym sezonie w Serie A jest Arkadiusz Milik z 5 bramkami na koncie. Przypomnijmy, że prowadzi Ciro Immobile, który tych bramek ma już… 17. Mogłoby się wydawać, że znaleźliśmy główny powód kiepskiej dyspozycji Neapolitańczyków. Jednak to nie wszystko.

Osoba nieśledząca zmagania Serie A w tym sezonie mogłaby śmiało stwierdzić, że przed rozpoczęciem zmagań z zespołu odeszli Lorenzo Insigne, Dries Mertens oraz Jose Callejon. Nie chce się wierzyć, że tak znakomici piłkarze nie są w stanie rozmontowywać obron w Serie A, które rok temu nie stanowiły dla nich wyzwania.

Z pewnością bardzo dużo do złej postawy Napoli dołożył prezydent klubu Aurelio De Laurentiis. Po zremisowanym meczu z Red Bullem Salzburg ukarał drużynę, zsyłając ich na karne zgrupowanie. Piłkarze się temu sprzeciwili, za co zostali ukarani finansowo. Jest to bardzo rozległa sprawa, na temat której można napisać całą książkę. Widać jednak „światełko w tunelu”. Aurelio De Laurentiis poinformował piłkarzy, że jeżeli Napoli awansuje do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, on anuluje nałożone kary.

Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej w Lidze Mistrzów. Ostatni remis z Liverpoolem na Anfield daje nadzieję wszystkim kibicom włoskiej piłki, że Napoli jest drużyną zdecydowanie do poukładania.

Nie bez znaczenia jest tutaj również osoba Carlo Ancelottiego. Coraz więcej osób z klubowego środowiska chętnie zakończyłaby współpracę z Włochem. Uważają, że nie potrafi on kierować ludźmi. Czy zmiana trenera na początku przyszłego roku zaowocowałaby lepszymi wynikami drużyny?

Czy Napoli zmieni swoje oblicze w 2020 roku? Przekonamy się za parę miesięcy!

Zainteresować Cię również mogą:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *