Kiedy prezes klubu traci cierpliwość…

Szef Napoli Aurelio De Laurentiis po fatalnych trzech ostatnich meczach postanowił srogo ukarać swój zespół. Po sobotniej porażce z AS Roma wysłał cały klub na krótki, ale intensywny obóz treningowy.

Są to częste praktyki, które są wprowadzane przez włodarzy klubu, aby pokazać zawodnikom, że gra w klubach to bardzo poważna sprawa i trzeba do swoich obowiązków podchodzić profesjonalnie. W przypadku Napoli sprawa wygląda trochę inaczej. Wszakże zespół gra ostatnio fatalnie, ale już jutro Napoli zmierzy się z Red Bull Salzburg w ramach Ligi Mistrzów i organizacja obozu w tym okresie nie jest według wielu ekspertów zbyt dobrym rozwiązaniem.

Warto dodać, że Napoli w obecnej edycji Ligi Mistrzów zajmuje w tabeli świetne pierwsze miejsce i jest coraz bliżej wyjścia z grupy. Przyjazd takiego rywala jak RB Salzburg może być świetną okazją na umocnienie się na pozycji lidera. Niezbędny jest do tego zapał piłkarzy, ale również ich siły, których raczej nie będzie po obozie zorganizowanym przez Aurelio De Laurentiisa. Czy wygląda na to, że prezes klubu zamiast pomóc swoim zawodnikom, tak naprawdę im zaszkodzi?

Oczywiście o całą sprawę był również pytany trener Carlo Ancelotti. Włoch jasno określił, że nie spodobał mu się ten pomysł i znacząco przeszkodzi to w bezpośrednim przygotowaniu meczowym. Zaznaczył jednak, że on jest tylko trenerem i respektuje polecenia, które pochodzą od zarządu klubu.

Nie pominięto również pytania o aktualną dyspozycję Napoli:

Byłbym kłamcą, jeżeli powiedziałbym, że się nie martwię. Musimy być jednak spokojni i na bieżąco naprawiać wszystkie problemy. Chcemy skupić się w pełni na najbliższym meczu w Lidze Mistrzów, aby znowu nabrać wiatru w żagle.

Ancelottiego zapytano również, czy jednym z powodów ostatnich niepowodzeń może być słabe zgranie drużyny po przyjściu nowych zawodników w ostatnim okienku transferowym. Oznajmił, że nie żałuje swoich decyzji transferowych i potrzeba czasu, aby połączyć starszych zawodników z tymi nowymi.

Czy przełom w Napoli nastąpi już podczas najbliższego spotkania Ligi Mistrzów?

Zainteresować Cię również mogą:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *